W Białymstoku doszło do incydentu związanego z próbą sprzedaży poroża, które najprawdopodobniej pochodzi od antylopy Saiga, gatunku objętego ochroną. Mężczyzna, który wystawił ogłoszenie, nie był świadomy, że jego działanie jest niezgodne z prawem. Policja, po otrzymaniu informacji, podjęła działania w celu zabezpieczenia przedmiotu i ustalenia okoliczności sprawy. Jeśli analiza wykazałaby, że poroże pochodzi od chronionego zwierzęcia, sprzedawcy grozi surowa kara.
Funkcjonariusze z białostockiej komendy, zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej, otrzymali sygnał o ogłoszeniu sprzedaży poroża na jednym z portali społecznościowych. Przedmiot został wystawiony za kwotę 180 złotych. Policjanci natychmiast podjęli działania, aby sprawdzić legalność oferty i zabezpieczyć dowody w tej sprawie.
Po dotarciu na miejsce, funkcjonariusze spotkali zaskoczonego sprzedawcę, który przyznał, że nabył poroże na rynku około trzydziestu lat temu. Mężczyzna postanowił wystawić przedmiot na sprzedaż w wyniku porządków w swoim domu, nie zdając sobie sprawy z jego statusu prawnego. Obecnie trwa analiza przedmiotu przez biegłych, którzy ocenią, czy poroże pochodzi od zwierzęcia objętego ochroną. W przypadku pozytywnej weryfikacji, mężczyzna może zostać ukarany nawet pięcioletnim pozbawieniem wolności.
- Ważne jest, aby pamiętać o przepisach dotyczących ochrony zwierząt zagrożonych wyginięciem.
- Policja apeluje o zgłaszanie wszelkich przypadków znęcania się nad zwierzętami oraz handlu gatunkami objętymi ochroną w ramach konwencji CITES.
- Informacje można zgłaszać bezpośrednio na adres e-mail Policji.
Źródło: Policja Białystok
Oceń: Sprzedaż poroża antylopy może zakończyć się karą dla sprzedawcy
Zobacz Także

